niedziela, 26, kwiecień 2026

Grzegorz Proksa pozostaje mistrzem Unii Europejskiej wagi średniej.

Grzegorz Proksa (24-0, 17 KO) znokautował przed momentem w dziewiątej rundzie cenionego Pablo Navascuesa (25-2-1, 16 KO) i po raz pierwszy obronił tytuł mistrza Unii Europejskiej wagi średniej.

Od pierwszego gongu uwidoczniła się przewaga szybkościowa na korzyść Polaka, który kilka razy z doskoku bezpośrednim lewym złapał rywala ciosem na głowę i korpus. Druga runda była już trochę bardziej wyrównana, ale cały czas tempo walce nadawał Polak.

Proksa podkręcił tempo w trzeciej odsłonie i co chwilę nękał Hiszpana ciosami na korpus, które wyraźnie robiły na nim wrażenie. W czwartym starciu Navascues próbował zaatakować, lecz Grzegorz sprytnie zbierał jego ciosy na rękawice i rozluźniony skutecznie go kontrował. W piątej rundzie z pomocą gospodarzowi przyszedł trochę sędzia, który dwukrotnie zwrócił uwagę Proksie za ciosy poniżej pasa. Grzegorz zmienił więc taktykę, bił znów z doskoku lewym prostym, a głowa Hiszpana kilka razy odskoczyła do tyłu. To co sędziemu nie udało się wcześniej udało się w szóstym starciu i dał ostrzeżenie Grześkowi za faul, którego tak naprawdę nie było. Podrażniony Proksa szybko ruszył do odrabiania punktu i w końcówce znów kilka razy trafił, choć o ciosach po dole nie mogło być już mowy.

W siódmej odsłonie Polak wdał się w trochę niepotrzebną wymianę, ale i w niej ostatnie słowo należało do niego. Po przerwie "Super G" pokazał, dlaczego uważany jest za jeden z największych talentów na naszym rynku. Z opuszczonymi rękoma samym balansem ciała unikał ciosów przeciwnika, a do tego co chwilę kontrował go i ośmieszał swoimi akcjami.

Wszystko skończyło się w rundzie dziewiątej. Grzegorz zamarkował sierp z lewej ręki, zmienił pozycję i ustrzelił oponenta prawym sierpowym. Ten mocno zamroczony przykleił się do naszego rodaka by dojść do siebie, ale Proksa wyszedł ze zwarcia krokiem do tyłu i króciutkim lewym sierpowym ciężko znokautował Hiszpana.

Łukasz Furman - bokser.org

Komentarze   

0 #2 Bus 2011-04-16 14:26
Podobało mi się na koniec zachowanie Grzegorza w stosunku do przeciwnika i publiczności. Na koniec kibice bili brawo polskiemu bokserowi.
Dobra walka! Hiszpan po KO poleciał na brzuch jak kłoda. Gratulacje.
0 #1 gość_portalu 2011-04-16 12:04
Fajna walka ,Grzesiu ośmieszal miejscowego mistrza na koniec serwując mu KO.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kronika Cięciny

 
als logo

ALS Cięcina 2025

 
als logo
 
Akcja Renowacja
  


Nasi partnerzy


 
Arkom logo
rysianka_team
Żywiec Zdrój logo
mcd electronics
Przedszkole AKUKU
mcd electronics
 
Pomoc dla Marcina Walusiaka
Pomoc dla Majki Galica

Facebook

 fb

 
 
Pomoc dla Majki Galica
Pomoc dla Michała Gluzy
 
Pomoc dla Grażyny
Pomoc dla Grażyny Witos-Fabian

Komentarze | Ostatnio dodane

Fotoforum | Ostatnio dodane zdjęcia